środa, 27 marca 2013

Miłość Od Pierwszego ... Upadku ? ;*

Bohaterowie : Pani Beata, Pan Tadeusz, Oskar, Lucyna, Ola, Zosia, Grzegorz. :D Więcej o bohaterach dowiecie się w opowiadaniu. :D
Miłego czytania :**
Był piękny kwietniowy poranek, Pani Beata zaczyna robić śniadanie Oskarowi i Lucynie. 
- Dzieci ! Śniadanie. 
- Już idziemy !! :) 
Nagle, rozległ się hałas i roześmiane rodzeństwo zbiegło na dół, 
- Mamo gdzie tata? 
- Jeszcze nie zszedł ? 
- Nie 
- Idźcie go obudzić 
Lucynka pobiegła na górę i zapukała delikatnie w drzwi, nic jeszcze raz, weszła i widzi, że tata jeszcze śpi... 
- Tatoo ... Tatoo! 
- (Kaszel) tak córeczko 
- Tatusiu, Ty jesteś chory ? 
- Tak ale to nic poważnego 
- Dobrze. Mama karze zejść na śniadanie ;* 
Po tym, Pan Tadeusz podniósł się i podążył za radosną córką na dół. Tata Lucynki i Oskara nie wyglądał najlepiej. 
- Dzieci pośpieszcie się , bo spóźnicie się do szkoły ;*  
- Dobrze Mamoo ! 
Lucynka była starsza od Oskara , właśnie kończyła 3 klasę gimnazjum a Oskar 6 klasę podstawówki. 
Dzieci, po śniadaniu ubrały się i z uśmiechem na ustach wyszły do szkoły. Lucyna, odprowadziła brata pod szkołę i sama popędziła na zajęcia, bo bała się , że się spóźni, Po drodze spotkała swoją przyjaciółkę Zosię i oby dwie pobiegły do szkoły. 
- Lucysia, czemu się tak śpieszysz? 
- Bo zaraz zaczyna się pierwsza lekcja, z Panią Pieszczańską , a dziś ma być kartkówka.
- Ale Lucyś ^.^ dziś nie ma pierwszej lekcji Pani Pieszczańska jest na wycieczce z 2 c. :D 
- I teraz Mi to mówisz...
Nie zdążyła się odwrócić, w pośpiechu do Zosi wpadła na uroczego chłopaka... Benc ! I Lucyna Leży na nieznanym młodzieńcu. 
- Yy... P ... przepraszam! 
- Nic się nie stało :) 
- Aale. 
- No spokojnie, poczekaj, pomogę Ci wstać :) . Wszystko w porządku? 
- Tak :-) 
- Chodzisz tu do szkoły ? 
- Tak do 3 już : )
- Heh. a to zabawne, Ja również :) Ale nigdy wcześniej Cię nie widziałem. Jak masz na imię? 
- Lucyna : ) a Ty ? 
- Grzegorz 
- Dobrze. Grzegorz , Ja z Zosią, musimy jeszcze coś zrobić, przed rozpoczęciem zajęć ! ;* 
- Dobrze to , trzymaj się Lucynka ;*
- Cześć - Pa! 
I dziewczyny pomaszerowały w stronę głównego wejścia do szkoły,  usiadły zmieniły obuwie , zdjęły letnie kurteczki i pomaszerowały w stronę biblioteki szkolnej , gdyż zajęcia były na 10:25 bo nie było Pani z Historii. Zosia wzięła z półki magazyny , które zazwyczaj obie czytały, podała jeden Lucynie, ale ona nie zareagowała. 
- Lucynka! 
- Uh? 
- Nie śpij ! Co taka zamyślona? 
- Dziewczynki ciszej. 
- Przepraszam Pani Basiu. 
- Nad czym tak myślisz ? 
- (zaczerwieniła się) O Tym chłopaku. 
- Grzesiu? 
- Tak
- Hahahaha. Wpadł Ci w oko prawda? 
- Oj Zosiu...
- Nie zaprzeczaj! 
- Dobrze. No... ale On jest taki śliczny. Ciekawe,czy się z kimś spotyka ahhh... Zastanawiam się, dlaczego wcześniej go nie zauważyłam.
Nagle, ktoś wszedł do biblioteki. Zosia spojrzała i zaraz szeroko się uśmiechnęła.
- Lucynka, Twój kasanowa przyszedł.
Dziewczyna nie odpowiedziała, zaczerwieniła się i puściła wystraszone spojrzenie do Zosi.
- Zosia ? 
- Tak 
- Myślisz , że to słyszał ? 
- Nie wiem.
Dziewczyny, zajęte rozmową, nie zauważyły kiedy chłopak podszedł do ich stolika, i słuchał o czym rozmawiały. Lucyna zrobiła się czerwona i wybiegła z biblioteki zanim chłopak zdążył powiedzieć cześć. Za nią wybiegła Zosia. 5 minut do dzwonka. Minuty mijały nie ubłagalnie szybko. Drrrrnnn!! 
Wszystkie klasy wybiegły na korytarz, zrobił się niesamowity rumor. Po przerwie dziewczyny weszły do klasy no i zaczęły się lekcje. I tak miną cały dzień . Po lekcjach dziewczyny wracając do domu spotkały dziewczynę brata Lucyny , Olę . Lucyn uważała , że to smarkacze zaloty , ale nie mówiła o tym otwarcie. 
- Cześć Lucyna! Oskar już w domu?
- Nie wiem . dopiero skończyłyśmy lekcje.
- Olu, Ona nic nie wie, zakochała się ;P
- Zakochała?
- Zosia -,- !
- No co, na wszystkich lekcjach siedziałaś jak ... hym. zamyślona.
- Ja go nawet nie znam.
- Ale poznasz ;) 
- Dobrze, Ja wam nie przeszkadzam Moje drogie :P Idę bo muszę jeszcze psa wyprowadzić . Pa! I Lucynka, powiedz Twojemu bratu żeby do Mnie przyszedł, jak wróci . Papa ;* !
- Dobrze . Trzymaj Się Ola ! Rzuciły dziewczyny i poszły dalej. 
Szły tak w nieznośnej ciszy, przez dłuższy czas, aż w końcu Zosia nie wytrzymała i krzyknęła do Lucyny.
- Lucyna ?! 
- Hym? Odwróciła się wystraszona. 
- Patrz ! Patrz ! To On! 
- Gdzie. ? 
- Tam! wchodzi blok obok Twojego! 
- Cicho bo jeszcze Mnie zauważy!
- Za późno. Grzesiu! Grzesiu!
- Uch ? A to wy :) 
- Cześć ... Mogę ..
- Cicho Zośka !
- O co chodzi? Nie uciszaj koleżanki. Zosia Tak?
- Yhym.
- Mów. :D Tylko szybko, bo babcia na Mnie czeka ;D 
- No bo... Moja droga przyjaciółka, Lucynka, chyba wpadłeś jej w oczko ;) 
- Hym? Chłopak zaczerwienił się.
- Lucyna zaczerwieniła się i nagle usłyszała dzwonek swojego telefonu. 
W telefonie odezwała się mama, pośpieszająca swoją córkę do domu , gdyż będą jechali do cioci Marioli. Dziewczyna specjalnie nie lubiła ciotki , gdyż jedyny temat jaki nawiązywali był o chłopakach, a Lucynę nie interesował ten temat, jak na razie. 
Dziewczyny rozstały się, Lucyna poszła do domu a Zosia została jeszcze chwilę z Grzegorzem. 

             CDN... 
Główni Bohaterowie ;*
Pan Tadeusz ( Tata Lucyny i Oskara ) 
Lat 40. 
Pracuje w firmie dostawczej. :D


 Pani Beata ( Mama Lucyny i Oskara ) 
lat 35. Pracuje jako nauczycielka tańca towarzyskiego. 


Oskar. Brat Lucyny. Lat 14.
Chodzi do 6kl. szkoły podstawowej i spotyka się z dziewczyną ze swojej klasy Olą.





Lucyna lat 16. Siostra Oskara. 


Grzegorz , tajemniczy chłopak ;D
Lat 17. Raz nie zdał. ;P 
Zosia. Przyjaciółka Lucyny , chodzą razem do kolasy . Lat 16. Ciekawostka urodziły się tego samego dnia. ;P 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz