Bohaterowie : Pani Beata, Pan Tadeusz, Oskar, Lucyna, Ola, Zosia, Grzegorz. :D Więcej o bohaterach dowiecie się w opowiadaniu. :D
Miłego czytania :**Był piękny kwietniowy poranek, Pani Beata zaczyna robić śniadanie Oskarowi i Lucynie.
- Dzieci ! Śniadanie.
- Już idziemy !! :)
Nagle, rozległ się hałas i roześmiane rodzeństwo zbiegło na dół,
- Mamo gdzie tata?
- Jeszcze nie zszedł ?
- Nie
- Idźcie go obudzić
Lucynka pobiegła na górę i zapukała delikatnie w drzwi, nic jeszcze raz, weszła i widzi, że tata jeszcze śpi...
- Tatoo ... Tatoo!
- (Kaszel) tak córeczko
- Tatusiu, Ty jesteś chory ?
- Tak ale to nic poważnego
- Dobrze. Mama karze zejść na śniadanie ;*
Po tym, Pan Tadeusz podniósł się i podążył za radosną córką na dół. Tata Lucynki i Oskara nie wyglądał najlepiej.
- Dzieci pośpieszcie się , bo spóźnicie się do szkoły ;*
- Dobrze Mamoo !
Lucynka była starsza od Oskara , właśnie kończyła 3 klasę gimnazjum a Oskar 6 klasę podstawówki.
Dzieci, po śniadaniu ubrały się i z uśmiechem na ustach wyszły do szkoły. Lucyna, odprowadziła brata pod szkołę i sama popędziła na zajęcia, bo bała się , że się spóźni, Po drodze spotkała swoją przyjaciółkę Zosię i oby dwie pobiegły do szkoły.
- Lucysia, czemu się tak śpieszysz?
- Bo zaraz zaczyna się pierwsza lekcja, z Panią Pieszczańską , a dziś ma być kartkówka.
- Ale Lucyś ^.^ dziś nie ma pierwszej lekcji Pani Pieszczańska jest na wycieczce z 2 c. :D
- I teraz Mi to mówisz...
Nie zdążyła się odwrócić, w pośpiechu do Zosi wpadła na uroczego chłopaka... Benc ! I Lucyna Leży na nieznanym młodzieńcu.
- Yy... P ... przepraszam!
- Nic się nie stało :)
- Aale.
- No spokojnie, poczekaj, pomogę Ci wstać :) . Wszystko w porządku?
- Tak :-)
- Chodzisz tu do szkoły ?
- Tak do 3 już : )
- Heh. a to zabawne, Ja również :) Ale nigdy wcześniej Cię nie widziałem. Jak masz na imię?
- Lucyna : ) a Ty ?
- Grzegorz
- Dobrze. Grzegorz , Ja z Zosią, musimy jeszcze coś zrobić, przed rozpoczęciem zajęć ! ;*
- Dobrze to , trzymaj się Lucynka ;*
- Cześć - Pa!
I dziewczyny pomaszerowały w stronę głównego wejścia do szkoły, usiadły zmieniły obuwie , zdjęły letnie kurteczki i pomaszerowały w stronę biblioteki szkolnej , gdyż zajęcia były na 10:25 bo nie było Pani z Historii. Zosia wzięła z półki magazyny , które zazwyczaj obie czytały, podała jeden Lucynie, ale ona nie zareagowała.
- Lucynka!
- Uh?
- Nie śpij ! Co taka zamyślona?
- Dziewczynki ciszej.
- Przepraszam Pani Basiu.
- Nad czym tak myślisz ?
- (zaczerwieniła się) O Tym chłopaku.
- Grzesiu?
- Tak
- Hahahaha. Wpadł Ci w oko prawda?
- Oj Zosiu...
- Nie zaprzeczaj!
- Dobrze. No... ale On jest taki śliczny. Ciekawe,czy się z kimś spotyka ahhh... Zastanawiam się, dlaczego wcześniej go nie zauważyłam.
Nagle, ktoś wszedł do biblioteki. Zosia spojrzała i zaraz szeroko się uśmiechnęła.
- Lucynka, Twój kasanowa przyszedł.
Dziewczyna nie odpowiedziała, zaczerwieniła się i puściła wystraszone spojrzenie do Zosi.
- Zosia ?
- Tak
- Myślisz , że to słyszał ?
- Nie wiem.
Dziewczyny, zajęte rozmową, nie zauważyły kiedy chłopak podszedł do ich stolika, i słuchał o czym rozmawiały. Lucyna zrobiła się czerwona i wybiegła z biblioteki zanim chłopak zdążył powiedzieć cześć. Za nią wybiegła Zosia. 5 minut do dzwonka. Minuty mijały nie ubłagalnie szybko. Drrrrnnn!!
Wszystkie klasy wybiegły na korytarz, zrobił się niesamowity rumor. Po przerwie dziewczyny weszły do klasy no i zaczęły się lekcje. I tak miną cały dzień . Po lekcjach dziewczyny wracając do domu spotkały dziewczynę brata Lucyny , Olę . Lucyn uważała , że to smarkacze zaloty , ale nie mówiła o tym otwarcie.
- Cześć Lucyna! Oskar już w domu?
- Nie wiem . dopiero skończyłyśmy lekcje.
- Olu, Ona nic nie wie, zakochała się ;P
- Zakochała?
- Zosia -,- !
- No co, na wszystkich lekcjach siedziałaś jak ... hym. zamyślona.
- Ja go nawet nie znam.
- Ale poznasz ;)
- Dobrze, Ja wam nie przeszkadzam Moje drogie :P Idę bo muszę jeszcze psa wyprowadzić . Pa! I Lucynka, powiedz Twojemu bratu żeby do Mnie przyszedł, jak wróci . Papa ;* !
- Dobrze . Trzymaj Się Ola ! Rzuciły dziewczyny i poszły dalej.
Szły tak w nieznośnej ciszy, przez dłuższy czas, aż w końcu Zosia nie wytrzymała i krzyknęła do Lucyny.
- Lucyna ?!
- Hym? Odwróciła się wystraszona.
- Patrz ! Patrz ! To On!
- Gdzie. ?
- Tam! wchodzi blok obok Twojego!
- Cicho bo jeszcze Mnie zauważy!
- Za późno. Grzesiu! Grzesiu!
- Uch ? A to wy :)
- Cześć ... Mogę ..
- Cicho Zośka !
- O co chodzi? Nie uciszaj koleżanki. Zosia Tak?
- Yhym.
- Mów. :D Tylko szybko, bo babcia na Mnie czeka ;D
- No bo... Moja droga przyjaciółka, Lucynka, chyba wpadłeś jej w oczko ;)
- Hym? Chłopak zaczerwienił się.
- Lucyna zaczerwieniła się i nagle usłyszała dzwonek swojego telefonu.
W telefonie odezwała się mama, pośpieszająca swoją córkę do domu , gdyż będą jechali do cioci Marioli. Dziewczyna specjalnie nie lubiła ciotki , gdyż jedyny temat jaki nawiązywali był o chłopakach, a Lucynę nie interesował ten temat, jak na razie.
Dziewczyny rozstały się, Lucyna poszła do domu a Zosia została jeszcze chwilę z Grzegorzem.
CDN...
Główni Bohaterowie ;*
Pan Tadeusz ( Tata Lucyny i Oskara )
Lat 40.
Pracuje w firmie dostawczej. :D
Pani Beata ( Mama Lucyny i Oskara )
lat 35. Pracuje jako nauczycielka tańca towarzyskiego.
Oskar. Brat Lucyny. Lat 14.
Chodzi do 6kl. szkoły podstawowej i spotyka się z dziewczyną ze swojej klasy Olą.
![]() |
| Lucyna lat 16. Siostra Oskara. |
![]() |
| Grzegorz , tajemniczy chłopak ;D Lat 17. Raz nie zdał. ;P |






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz